Fundusze Europejskie
Promuję łódzkie
Europejski Fundusz Społeczny
Europejski Fundusz Społeczny

Szkoła Podstawowa nr 1 im. Janusza Korczaka

wianki tradycje 31Boże Ciało
Wianki poświęcone w czasie oktawy Bożego Ciała, są symbolem ludzkiej pracy, a także darów od Boga, które służą ludziom i wszelkim istotom na ziemi. Dawniej wianki zostawiano w kościele na osiem dni, a do domu zabierano je dopiero ostatniego dnia oktawy. Wianki, przewiązane czerwoną tasiemką, wieszano obok drzwi wejściowych, w sieni lub w izbie nad świętym obrazem. Według wierzeń chroniły domostwo przed nieszczęściami, pożarem, uderzeniem pioruna i złymi mocami. Poświęconego ziela nie można było wyrzucić. Należało je przechowywać przez cały rok, a po tym okresie spalić. Stary wianek zastępowano nowym. Wianki nie tylko chroniły dom i jego mieszkańców przed nieszczęściem, ale także pomagały w powrocie do zdrowia. Z zasuszonych i skruszonych ziół robiono napary, które miały właściwości lecznicze. Niekiedy wianki wieszano również w stajni, aby chroniły zwierzęta przez chorobą. Wierzono także, że zapobiegają szkodnikom, które niszczą uprawy. Obecnie wianki święcimy ostatniego dnia oktawy. Rośliny, z których pleciemy wianki na zakończenie oktawy Bożego Ciała to: mięta, macierzanka, rumianek, rozchodnik, kopytnik, jaśmin, koniczyna, dzika róża.

Noc Świętojańska
Podczas najkrótszej nocy z 23 na 24 czerwca rzucano wianki na wodę. Wierzono, że tego dnia następuje oczyszczenie wody, a zioła nabierają magicznej mocy. Dodatkowo wierzono, że wianek jest wróżbą na przyszłość panny i kawalera. Dlatego dziewczęta przygotowywały wianki z kwiatów i ziół, kładły je na deseczkach. Zapalały ustawione w środku świece i rzucały je na rzekę. Jeśli wianek popłynął bez przeszkód albo wyłowił go kawaler, oznaczało to szybki ślub lub szczęśliwe życie. Niepomyślną wróżbą dla miłosnych planów było zaplątanie się wianka w przybrzeżnych zaroślach, jego zatonięcie lub zgaśnięcie świecy. Podczas tego obrzędu dziewczęta głośno śpiewały, mając nadzieję na dobrą wróżbę:

Płyń, wianeczku, a nie wróć,
me ciężkie cierpienia skróć.
A ty, Józiu, chwyć go, chwyć,
byś mężem mym mógł być!

W letnim klimacie i z uplecionymi wiankami zakończyliśmy ostatni etap realizacji programu "ŚLADAMI KULTURY LUDOWEJ" .

CiasteczkoTa strona używa ciasteczek. Dowiedz się więcej...