Fundusze Europejskie
Promuję łódzkie
Europejski Fundusz Społeczny
Europejski Fundusz Społeczny

Szkoła Podstawowa nr 1 im. Janusza Korczaka

miś 201724 listopada aktyw biblioteczny pod opieką pani Joanny Kawuli spotkał się z uczniami klas pierwszych. Celem wizyty było przypomnienie najmłodszym historii powstania pluszowego misia oraz głośne czytanie fragmentów bajek przedstawiających przygody różnych niedźwiadków: Kubusia Puchatka, Misia Uszatka, Paddingtona i Troskliwych Misiów. Dzieci chętnie odpowiadały na zadawane pytania oraz uważnie słuchały czytanego tekstu. Na koniec spotkania zostały wykonane pamiątkowe zdjęcia wraz z pluszowymi przyjaciółmi.


25 listopada 2017 to Światowy Dzień Pluszowego Misia.
Miękki, puchaty i taki z łatką. 25 listopada swoje święto obchodzi najmilsza zabawka, najlepszy przyjaciel dzieci i niezastąpiona przytulanka przy zasypianiu – Pluszowy Miś.


W naszej szkole dzień ten był obchodzony z dużą przyjemnością. Każdy uczeń, który przyszedł w piątek ze swoim pluszowym misiem, nie tylko w każdej chwili mógł się do niego przytulić, ale również nie był pytany.
Mimo coraz nowocześniejszych i coraz bardziej atrakcyjnych zabawek, moda na misie nie przemija, bo “czy to jutro, czy to dziś, wszystkim jest potrzebny Miś!”


Garść misiowych faktów
Światowy Dzień Pluszowego Misia ustanowiono dokładnie w setną rocznicę powstania maskotki – w 2002 roku. Wszystko zaczęło się jednak dużo wcześniej. W 1902 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Teodor Roosvelt, wybrał się na polowanie. Po kilku godzinach bezskutecznych łowów jeden z towarzyszy prezydenta postrzelił małego niedźwiadka i zaprowadził go do Roosvelta. Prezydent, ujrzawszy przerażone zwierzątko, kazał je natychmiast uwolnić. Jeden ze świadków tego zdarzenia uwiecznił historię niedźwiadka na rysunku w waszyngtońskiej gazecie, którą czytał producent zabawek… Od tego momentu zaczęto wykorzystywać zdrobniałe imię prezydenta i sprzedawać maskotki pod nazwą Teddy Bear, która dziś w języku angielskim jest określeniem wszystkich pluszowych misiów. To historia, a jak jest dzisiaj?


Nasze misie, miśki, misiaczki
Chyba nie ma domu, w którym na półce, łóżku lub fotelu nie siedzi miś. Na pewno każdy z Was – małych i dorosłych - ma swojego ulubionego Pluszowego Misia. Może to być zupełnie mały bury Miś, odrobinę zapomniany, mieszkający w pudle na strychu, albo piękny i kolorowy zamieszkujący dziecinne łóżeczko. Może to być zupełnie malutki Misio, którego nosimy „na szczęście” przy kluczach lub w portfelu. Czy wreszcie – może to być jeden z Wielkich i Sławnych Misiów, o których mówi się wszędzie i o których głośno niemal w każdej części świata (Kubuś Puchatek, Miś Paddington albo Miś Uszatek). Może to być Miś, który posiada piękne, ważne imię ku czci i pamięci zacnych przodków (np. Barnaba), a może to być Miś zupełnie bez imienia. Miś Pluszowy, a szczególnie ten nasz, wyjątkowy i ukochany, nie jest zwykłą, pluszową zabawką. Nie, nie! Taki Miś, po to misiem jest, żeby było kogo tulić, kiedy pada deszcz. Ma duże uszy, żeby mieć coś do targania i kochania. W końcu Miś ma bardzo miękkie łapki, za które możemy trzymać, kiedy tylko chcemy. Trudno sobie wyobrazić dzisiejszy świat bez Pluszowego Misia. Jest towarzyszem dzieci i dorosłych w świecie beztroskiej zabawy oraz przyjacielem-powiernikiem największych sekretów i tajemnic.


Czy święto Misia jest potrzebne? „Oczywiście, że tak!” – odpowiadają zgodnie dzieci i rodzice.

Halina Biegańska
Joanna Kawula

CiasteczkoTa strona używa ciasteczek. Dowiedz się więcej...